Graffiti to dość kontrowersyjny temat. Z pewnością to, jakie zdanie mamy na temat tej aktywności zależy od tego z jakim jej rodzajem się spotkaliśmy. Jeśli podczas przechadzania się po osiedlu w niedzielne popołudnie widzimy niedbałe próby wrzucenia taga na ścianę przez początkującego adepta to z pewnością nie będzie to artystyczne malowanie ścian. Wrzucić wszystkich graficiarzy do jednego worka i wyrobić sobie o nich negatywną opinię szczególnie łatwo jest, jeśli ta elewacja została dopiero co odnowiona. Jednak prawdziwi artyści całkowicie odcinają się od dzieciaków biegających z grubymi markerami. Dysponują oni zbyt dużym talentem, by to co robią nazwać oszpecaniem miasta. Z resztą nie mają na to czasu, miasto często zleca im malowanie przedszkoli czy też oddziałów dziecięcych. Jeśli już organizują sobie malowanie murali na ścianach to jest to prawdziwy street art w Katowicach – wykonywany za zgodą spółdzielni. Przygotowania do niego mogą trwać wiele dni, ważny jest bowiem projekt oraz podtrzymanie renomy w środowisku. Nie ma to nic wspólnego z wandalizmem.
No User Responded in " Graffiti w przedszkolu "